31 grudnia 2017

Zamknięcie

Drodzy Narutomaniacy!

Myślę, że wchodząc w Nowy Rok chcemy zostawić coś za sobą. Pewien etap, którego już nie można dłużej ciągnąć; etap, który kiedyś sprawiał nam wiele radości i przyniósł ze sobą mnóstwo wspomnień (tych dobrych i tych złych), ale gdzieś w czasie zaniknął, sami nawet nie wiemy kiedy dokładnie.

Razem z Okeylą chciałabym się z Wami pożegnać, tak już na dobre. Nie ma sensu tego ciągnąć, tyle razy sobie to wmawiałam, poniekąd w to wierzyłam (przejaw naiwności), że jeszcze damy radę to odbudować. Ja po prostu nie dałam rady, dziewczyny też (chociaż one dały naprawę z siebie wszystko, aby ten spis jeszcze długo funkcjonował). Chciałabym Was jednocześnie przeprosić za moją nieobecność, jak i podziękować za lata świetności tego spisu. W końcu tworzyliśmy go wszyscy: nasza załoga i Wy, czytelnicy. Gdzieś po drodze to się wykruszyło, ja się wykruszyłam. Dzisiaj z otwartością przyznaję, że chyba nie potrafiłabym czerpać z tego przyjemności tak jak kiedyś; po prostu zbyt dużo się zmieniło i chociaż swego czasu chciałam to odbudować, to pomysł ten nie wypalił, a nawet nie wypuścił żadnych pąków. Prościej mówiąc: dałam ciała. Teraz już nawet nie ma co z tym zrobić, więc po prostu przychodzi ten czas, gdy trzeba się pożegnać. Dlatego wchodząc w Nowy Rok zostawiamy ten etap za sobą, a ja Wam i dziewczynom mówię tylko: Dziękuję i żegnajcie. Obyście się nie zgubili na nowej drodze życia tak jak ja.

Od Okeyli: 
Narutomania zawsze była ważną częścią blogsfery. Bardzo się cieszę, że mogłam być jej częścią. Te ponad 3 lata przyniosły mi świetną przygodę z tym miejscem oraz z Wami, ponieważ to dzięki Wam ten spis mógł istnieć. Może ostatnie miesiące nie były owocne, lecz nie zatarły wspaniałych wspomnień. Dziękuję Wam, Narutomaniacy, za ten czas. Narutomania już zawsze pozostanie ważną częścią mojego życia. Jeszcze raz dziękuję i już oficjalnie się z Wami wszystkimi żegnam! :)

Żegnajcie,
Sasame i Okeyla.

4 komentarze:

  1. Szkoda... I to wielka... Mam nadzieję, że chociaż nie usuniecie tego bloga i czasami będziecie tu zaglądać.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje serce pękło właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj, wielka szkoda:(

    OdpowiedzUsuń