Zgłoś nowe rozdziały

1. Zakładka powstała po to, abyś mógł/mogła pochwalić się nowym rozdziałem na swoim blogu.
2. Rozdziały reklamujemy na stronie głównej. Będą dodawane raz w tygodniu.
3. Jeśli na blogu pojawi się nowszy rozdział niż zgłoszony, zostanie on usunięty i nieopublikowanyAutor nie zostanie o tym powiadomiony.
4. Aby rozdział został dodany, blog musi zostać zgłoszony do spisu.
5. Zgłoszenia niezgodne z poniższym formularzem będą bezwzględnie usuwane.

Wygląd zgłoszenia:
Adres bloga: np. swiat-blogow-narutomania.blogspot.com - Musi to być link do bloga, nie do rozdziału!
Kategoria: np. Zbiorowe, Naruto OC, Szkolne, SasuSaku
Rozdział: np. Tytuł Rozdziału lub Numer
Fragment: - krótki fragment rozdziału
Ostatnia aktualizacja: 30.05.15

22 komentarze:

  1. https://safe-without.blogspot.com/
    Naruto OC, Inne
    rozdział pierwszy
    To dobre pytanie, pomyślał, patrząc przez chwilę przez sporych rozmiarów okno, które znajdowało się w jego gabinecie, tuż za biurkiem. Szczerze mówiąc, wciąż nie był w stanie odpowiedzieć. Skoro puścił swoją siostrę tam, gdzie teoretycznie nie powinien, można byłoby sądzić, iż uwierzył w każde słowo, które kiedykolwiek powiedziała mu na ten temat, ale w głębi duszy dobrze wiedział, że wyglądało to zupełnie inaczej. Miał w swoim sercu wątpliwość, ogromną wątpliwość.
    — Te bajki to jedyne, co mamy — odpowiedział, wcale nie kłamiąc. Ich sytuacja, prawdę mówiąc, była beznadziejna. Gdyby więc Raikes przyniosła im cokolwiek, byłoby to dla nich niemałym wybawieniem.
    Później usłyszał już tylko, jak za królem zamykają się drzwi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry. Chciałabym zgłosić rozdział :)

    http://yaoyorozu-no-kami.blog.pl/
    Akatsuki, Inne
    "|13| Niedorzeczność, paranoja i bezsens // |13(,5)| Ten sam dzień. Wydarzenia późniejsze"
    "Sama nie wiem dlaczego piszę mój własny pamiętnik w formie czegoś co przypomina powieść. Celem uczczenia mojego mistrza, który sam był pisarzem? Czy może chodzi mi o zdystansowanie się od własnego życia? O próbę rozliczenia się z przeszłością? Kolejne rozdziały piszę jakiś czas po zaistniałych wydarzeniach. Formułuję myśli i słowa w taki sposób aby były one odbierane jako bieżące.

    Sama dla siebie. Dlaczego?

    Tak mi jest łatwiej pogodzić się z tym wszystkim?

    W sumie nie wiem.

    Być może."

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Naruto OC
    27. Ten delikatny uśmiech był jak wyznanie miłości
    Kiedy wszedł do kuchni, Akihito uśmiechnął się do niego pokrzepiająco. Podsunął mu pod nos szklankę z ostro pachnącym trunkiem, ale Itachi pokręcił głową. Od samego zapachu robiło mu się niedobrze.
    – Uważasz, że ma rację – zauważył Akihito.
    – Tak – odpowiedział po dłuższej chwili.
    – Tylko to wcale nie jest takie proste. Pamiętaj, że wszyscy popełniamy błędy i mamy prawo do ich naprawy. Ty mu jej nie dałeś, ale to wcale nie oznacza, że teraz on może odebrać to prawo tobie. To nie oko za oko. Sasuke właśnie powiela ten błąd, ale to błędne koło trzeba będzie kiedyś przerwać. Kumasz?

    OdpowiedzUsuń
  4. http://szept-szalenstwa.blogspot.com/
    SasuSaku
    Rozdział 14 — Czas zemsty

    Upadł tuż przed nią. Kolana ugięły się pod nim kilka metrów przed Sakurą, która nadal leżała na brzuchu i wyciągała z trudem ręce. Padł po kilku sekundach, podparłszy się rękoma o zimną glebę. Uniósł głowę i na nią spojrzał; jego skóra topiła się na jej oczach, widziała jak płaty niczym masło spływają z twarzy, rąk, szyi. Krzyk uwiązł w gardle, rozpacz ścisnęła za serce. Kare oczy przygasły, życie nagle straciło sens.

    OdpowiedzUsuń
  5. https://kobiece-marzenia.blogspot.com/
    GaaHina, ItaHina, NaruHina, Naruto OC, ObiHina, SasuHina, Szkolne, Zbiorowe
    Skorupa Żółwia - Rozdział 17

    - Wyspałaś się? - Zapytał lustrując całe jej ciało.
    - Tak. - Odpowiedziała czerwieniąc się. Wspomnienia wspólnej nocy wywoływały na jej twarzy wściekłe rumieńce. Policzki piekły ją tak mocno, że jedynie przyłożenie lodu przyniosłoby ulgę.
    Mężczyzna przysunął się do niej, obejmując. Chętnie ukryła swoją twarz w jego klatce piersiowej, nie zwracając uwagi na mokry materiał od potu.
    - Wczoraj przebudziłaś potwora. - Wyszeptał jej do ucha. Nim zdążyła zareagować, otarł się swoim kroczem o jej ciało. - Sterczy od rana. Domaga się więcej ciebie.
    Jej uśmiech i zawstydzenie było wystarczająco dobitną odpowiedzią. Zabrał ją do łazienki, gdzie zaczął ją rozbierać.

    OdpowiedzUsuń
  6. https://midnight-puff.blogspot.com/
    Zbiorowe, Inne
    Nie rób mi tak więcej

    – Sugerujesz coś? – dopytałam. – Nie przypominałam sobie, bym w przeciągu ostatnich pięciu minut wykazywała jakiekolwiek zmęczenie.
    – Nie wszystko będę wykładał na stół tak jak w poprzednio. Czytaj między linijkami.
    – Czy w minionej rozmowie cokolwiek wyłożyłeś na stół? Osobiście odczuwam niedosyt i uznaję ją za niedokończoną.
    – Wnioskowanie idzie ci zanadto dobrze, więc sobie poradzisz. W końcu twój analityczny umysł był najlepszy w naszej drużynie, Sakura.

    OdpowiedzUsuń
  7. https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Naruto OC
    28. Aleś się pan spina
    — Już, już — zapewniał kobiety głos, zlewający się ze szczękiem przekręcanego klucza. Oczom Fugaku ukazała się postać dziewczyny w samej bieliźnie. Na jego widok pisnęła, podskoczyła i trzasnęła drzwiami tuż przed nosem.
    — CZEKAĆ! — wydarła się, znów głośno tupiąc po schodach.
    Zdegustowanie mężczyzny sięgnęło zenitu. Dziewczyna uważająca się za partnerkę jego syna otwiera drzwi w takim wulgarnym odzieniu, a raczej jego braku. Hańba dla klanu! Żadna porządna szanująca się kobieta tak się nie zachowuje.
    — Dzień dobry. — Uchyliła szerzej drzwi i uśmiechnęła się niepewnie. — Pan w sprawie?
    — Chciałem porozmawiać.
    — Itachiego nie ma w domu. Proszę wrócić za godzinę.
    — Do ciebie przyszedłem — zapewnił, zatrzymując ręką, zamykające się drzwi.
    — Oh — wyrwało jej się pełne zszokowania zawołanie. — A nie można poczekać na Itasia? — Jego mina wyrażała więcej niż tysiąc słów. — No to chyba muszę wpuścić — wymamrotała zdecydowanie do siebie, ale Fugaku to usłyszał. — Zapraszam do środka.

    OdpowiedzUsuń
  8. http://prawiepieklopozeraczasnow.blog.onet.pl/
    Akatsuki; Hentai; Rzeczywistość
    Rozdział 10
    Powoli budził się ze snu. Kiedy przypomniał sobie ostatnie zdarzenia uśmiech rozjaśnił mu twarz. Niestety nie trwało to długo. Przesunął ręką po łóżku i otworzył oczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. https://ai-o-isoide.blogspot.com/
    ItaSaku, Świat Rzeczywisty, Nadprzyrodzone
    Rozdział trzeci
    Nie wiedziałam od czego mam zacząć. Wczoraj dopiero wróciłam z Anglii. Będąc przy grobie coś widziałam. Coś czego nie jestem w stanie zidentyfikować (jestem, ale wmawiam sobie inaczej..). Potem spotykam brata mojego byłego i całą zgraję innych ludzi. Konfrontuje się ze zboczeńcem i wyżej wspomnianym eks. Pracuję przy barze. No, żyć nie umierać.

    OdpowiedzUsuń
  10. https://ulotne-szepty.blogspot.com/
    Inne, Naruto OC
    Rozdział V
    Zjawił się w Wiosce Trawy, ataki pojawiły się coraz częściej, a kłujący ból przy każdym oddechu stał się niejako częścią jego samego. Miał już dość tych wszystkich leków, które załatwiał mu Pain, wynalazków podsuwanych przez Sasoriego mających podobno złagodzić objawy choroby, jednak z marnym skutkiem. Do tego nie ufał Skorpionowi na tyle, by zażywać je bez mrugnięcia okiem. Kto wie czego dodawał do tych swoich specyfików. Równie dobrze mógł go powoli podtruwać i nie miałby o tym pojęcia, w końcu Akasuna miał hopla na punkcie trucizn. Na dodatek żadna z tych rzeczy, jakby na domiar złego, mu i tak nie pomagała; jego stan się pogarszał.

    OdpowiedzUsuń
  11. http://shiny-lights.blogspot.com
    SasuSaku
    Chapter fifteen.
    – Nie chcę tak żyć – powiedziała i zrobiła głośny wydech. – Bo jeżeli ona nadal będzie wtrącała się w nasze życie… to ja tego nie chcę Sasuke. – Wskazała wymownie palcem na siebie i na niego.
    – Marzę o spokojnym niedużym domu, z tarasem i wyspą w kuchni. A co najważniejsze z ukochanym mężczyzną u boku, któremu codziennie będę gotować i mówić “Witaj w domu”. Bez żadnych osób trzecich. Bez głupiej zazdrości. Bez intryg, bez tajemnic.

    OdpowiedzUsuń
  12. https://konohasenjuuchicha.blogspot.com
    NARUTO OC
    LVII KAŻDY PRAGNIE USZCZKNĄĆ ODROBINĘ SZCZĘŚCIA
    — Uchiha… — Senju aż przystanęła, kiedy przyszła jej do głowy pewna myśl. — Czy to możliwe aby klecha miał w sobie zapieczętowaną technikę, ale z opóźnionym zapłonem? Albo, że jakiś czynnik musiał ją uruchomić?
    — Już się nad tym zastanawiałem — przyznał Itachi, zatrzymując się przy szerokim oknie i spoglądając na nocne niebo. — Wczoraj była bezksiężycowa noc. Zwróciłaś uwagę?
    — Zauważyłam, ale… — Dopiero teraz dotarło do Liv jak bardzo mizernie prezentował się towarzysz. Owszem, z racji pochodzenia nie grzeszył opalenizną, ale teraz wydawał się wręcz siny. Aż zmrużyła powieki, spoglądając na niego z uwagą. Chyba walka z Chikage dała mu w kość bardziej niż gotów był się przyznać. Jeszcze te kilka godzin przesłuchań, gdy używał Sharingana… A żeby szlag trafił tę Uchihowską dumę. Zbyt pochopnie dała się spławić po zaoferowaniu pomocy. — Myślisz, że taki mógłby być mechanizm? Katalizator?
    — Czysto hipotetycznie, tak. Jednak nabierzemy pewności, kiedy przyjdą wyniki sekcji z Konohy.

    OdpowiedzUsuń
  13. https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Naruto OC
    29. Kłamiesz, wyczuwam rewolucję
    Sasuke nie odpowiedział. Gdyby mógł w ten sposób ją obudzić, już dawno zawisłby nad szpitalnym łóżkiem i zwymyślał homoseksualistów oraz wszystkich innych odmieńców, którzy przynosili hańbę ludzkości. Z drugiej strony… on sam stał się kimś takim w chwili, w której ojciec go wydziedziczył i zabronił mianować się Uchiha. Wciąż z dumą nosił emblemat klanu na plecach, ale jedyną osobą, która czuła się z tego powodu lepiej, był on sam. Ci, których całe życie postrzegał jako rodzinę, zerkali na niego z niesmakiem. Dokładnie w ten sam sposób, w który on teraz patrzył na Akihito.
    – O czym myślisz? – zagadał Endo, przyglądając mu się intensywnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobry :) Chciałabym zgłosić rozdział.

    Akatsuki
    http://yaoyorozu-no-kami.blog.pl/
    |14| Wszystkie odcienie szarości
    "A z drugiej strony moralna ocena naszych dotychczasowych działań nie mieści się w kategoriach „czarny lub biały”. Zależnie od czynników drugorzędnych i przyjętych kryteriów wynik może być różny. Jirayia-sensei ma sprecyzowany system wartości, którego dość twardo się trzyma, więc był w stanie jednoznacznie potępić nasze działanie. Ja jednak, z perspektywy czasu, nie potrafię określić, czy odejście od idei Wiecznego Tsukiyomi było uzasadnioną decyzją. Po latach od tamtego dnia kiedy pierwszy raz rozmawiałam z Jirayią nadal nie podzieliłam się swoimi wątpliwościami z nikim, nawet z Nagato. Czasem tylko prowadzę wewnętrzne monologi przelewając je na kartki tego dziennika, który potem znów ląduję pod jedną z klepek pod podłogą, a ja znów zastanawiam się czy aby po prostu go nie spalić, żeby nikt go nigdy nie znalazł.

    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że jeżeli oczekiwanie na najbardziej krwawy konflikt w dotychczasowej historii można w ogóle tak określić, to jestem w tym momencie umiarkowanie szczęśliwym człowiekiem.

    Nic nie jest tylko czarne albo tylko białe.

    Życie pełne jest odcieni szarości."

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. https://idealna-pauly.blogspot.com
    SasuSaku
    21. Wielki strach i jeszcze większa odwaga


    - Ja też powinnam. – Szybko podniosła się z miejsca, a następnie zachwiała niepewnie. Jej żywe tęczówki zaszły mgłą. Ukazywały pustkę, a ciało jakby straciło podparcie. Nie wiem kiedy znalazłem się przy niej, dłonią przyciągając jej biodro bliżej siebie.

    - Hej, mała! Wszystko dobrze? – Nie wyglądała najlepiej. W jednej chwili uszło z niej całe życie, a ten widok niebezpiecznie ściskał moje serce. Nie chciałem jej takiej widzieć. Słabej i bezbronnej.

    OdpowiedzUsuń
  16. https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Naruto OC
    30. Takie cyrki i to z samego rana
    — Widzę, że rozumiesz — dodał spokojniej, opadając na krzesło.
    Itachi rozumiał, mimo iż tak naprawdę nie spodziewał się, że sprawa tak wygląda. Keiko zawsze uśmiechała się do niego, z błahością w głosie opowiadając o tych wydarzeniach, do tego stopnia, że nawet on uznał je za bagatele.
    — Tak naprawdę niewiele o niej wiesz i nic jej dać nie możesz. Nawet twoja miłość jest mniejsza niż nasza, więc skończ to już.
    — Odmawiam — odparł zdecydowanym twardym głosem. Słowa Isamu, nieważne jak bolesne, nie spowodują, że rozstania się z nią. — Skoro tak bardzo zależy ci na jej szczęściu, czemu chcesz doprowadzić ją do łez, zmuszając do zerwania?
    — W przeciwieństwie do ciebie ja wiem, co należy zrobić, kiedy Keiko się rozpłacze. Wiem jak ją pocieszyć i spowodować, aby szybko zapomniała o przykrej sprawie. A ty wiesz? — zapytał wręcz z bezczelnością w głosie.
    Nie wiedział. Gdyby nagle Keiko się przed nim rozpłakała, z pewnością w całkowitej bezradności miotały się, nie mając bladego pojęcia, co robić.
    — Są jednak rzeczy, które tylko partner może zapewnić.
    Zaśmiał się szyderczo.
    — Proszę ja ciebie, nie ma rzeczy, której ty byś mógł zrobić a my nie. Mało tego nie ma rzeczy, której byśmy nie widzieli i o niej nie wiedzieli.
    Itachi zacisnął pięści pod stołem. Odnosił wrażenie, że Isamu mu jawnie deklaruje w twarz, że nawet w sprawach łóżkowych jest do zastąpienia. Miał serdecznie dość tej rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
  17. https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Naruto OC
    31. Siódmego dnia czekajcie przy wielkiej skale
    – No to mamy problem, bo tak się składa, że wasz ogon podzielił się na dwie drużyny. Jedna została w Kraju Ognia, a druga ruszyła w tę stronę. W Suna oczekuje się na Hyūgę i Kento. Strażnicy wrót mają ich pełne dane od waszej Hokage.
    Sasuke i Keiko wymienili porozumiewawcze spojrzenia.
    – Dobra… – Sasuke westchnął. – Nie mamy czasu się teraz nad tym zastanawiać, wymyślę coś po drodze. Wiesz, jak wygląda spadkobierczyni klanu Hyūga? Masz jakieś pojęcie o byakuganie? – Zwrócił się do Keiko.
    – To takie… białe oczy, którymi można patrzeć na odległość i robić takie… hm. A ona… wysoka, niska? Oni tam wszyscy wyglądają tak samo. – Wzruszyła ramionami.
    – Nieważne. – Uciął Sasuke. W takim razie to jemu przypadnie granie kobiety w tym małym teatrzyku. – Będziesz tym Kento. Tylko nie przesadź, bo nic o nim nie wiemy.
    Ale Keiko już go nie słuchała.

    OdpowiedzUsuń

  18. http://konohasenjuuchicha.blogspot.com
    NARUTO OC
    Rozdział 6
    — Bracie, ty w domu?
    — Sasuke? Nie masz zajęć w akademii? — Itachi podniósł wzrok na stojącego w drzwiach chłopca.
    — Byliśmy w Dolinie Końca. Nauczyciel uparł się abyśmy właśnie w tamtym miejscu usłyszeli o powstaniu Konohy. — Nadął policzki z oburzenia, ale Itachi i tak wiedział, że młodemu ten wypad się podobał. Świadczyły o tym błyszczące radośnie oczy oraz uroczo zaróżowiona twarz. — Nuda.
    — Przeszłość jest równie ważna jak teraźniejszość i przyszłość. Każdy shinobi musi znać swoje korzenie.
    — Tak, tak… — Sasuke uśmiechnął się radośnie, wpatrując ufnie w brata. Uważał go za najmądrzejszego dorosłego. Walczył jak nikt inny i do tego dysponował ogromną wiedzą ze świata ninja. Jak dorośnie, zrobi wszystko aby zostać taki jak on. Już postanowił. Itachi był super! — Skoro jesteś w domu… to może pójdziemy potrenować? Też chcę tak władać kunai!

    OdpowiedzUsuń
  19. http://shiny-lights.blogspot.com
    SasuSaku
    Chapter sixteen.
    Przez dobre pięć minut tylko leżała, wykonując minimalną ilość ruchów. Nabrała powietrza w płuca i zjechała ciałem niżej, tak, że zanurzyła głowę pod wodę, aż po sam czubek nosa. Powoli odliczała do dziesięciu, a kiedy przekroczyła tę cyfrę, zaczęła liczyć dalej. Na te pare sekund odcięła się od świata, słysząc w uszach jedynie szum.

    OdpowiedzUsuń
  20. http://uchiha-eyes.blogspot.com
    SasuSaku, Naruto OC
    7. Na skraju
    "Nie było możliwości ot tak przerwać więzi. Zmiąć wszystkich wspomnień, które odcisnęły się w pamięci. Wyrzucić w kąt ciepłych uczuć, które wypełniały serce, kiedy patrzyło się jak chłopiec, którego bierze się pod swoje skrzydła, zaczyna dorastać, stawać się coraz silniejszy. Czuł się jak mistrz, ojciec, brat i najlepszy przyjaciel. Był dla tych dzieciaków wszystkim, czego tylko pragnęli. Wszystkim, czego potrzebowali, w obliczu niełatwego życia. Więzi to silne cholerstwo. Można było nimi szarpać, rozciągać, aż stawały się cieniutkie niczym pajęcza sieć, ale nigdy zerwać. Nie było takiej siły na tym świecie ani dystansu. "

    OdpowiedzUsuń
  21. http://perfidia-ss.blogspot.com
    SasuSaku, rzeczywistość
    17. Masz krew na rękach

    Zamilkł przy uderzeniu w zęby. Zachwiał się do tyłu i posłał Sasuke obrzydliwy uśmiech. Z ust pociekła krew, a komisarz buchał złością.
    — Nic nie jesteś w stanie mi udowodnić — odparował w odwecie. — Nic na mnie nie masz.

    OdpowiedzUsuń
  22. http://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Naruto OC
    32. Dyktuję: toluen
    – Dyktuję: toluen – zaczął Satoru beznamiętnym tonem.
    – Co?
    – Toluen – powtórzył. – Benzen z grupą metylową.
    Sasuke wpatrywał się w niego nierozumiejącym wzrokiem. Jaki, kurwa, toluen? On sobie jaja robił, czy jak? Zażyczył sobie jego obecności tylko po to, żeby go ośmieszyć? Bo jeśli tak, to Sasuke zaraz mu może pokazać, kto ma nad kim władze. Może i nie był naukowcem, ale w ręce miał odpowiednio dużo siły, żeby rozkwasić niejeden nos.
    – Sześciokąt z kółkiem w środku – westchnął Satoru. – I od jednej ze ścianek kreska i na jej końcu CH i trzy w indeksie dolnym.

    OdpowiedzUsuń